Na początek trochę biografii...
Wszelkie źródła nie podają zbyt wiele informacji na temat Scodelario. Być może jest to spowodowane tym, że jak na razie nie jest jeszcze bardzo sławna (nie to co Rolling Stones, których drukowana wikipedia mogłaby mieć kilka kartek A4, ale o tym może innym razem). Filmweb podaje, że jest w połowie Brazylijką, a w połowie Angielką, prawdopodobnie nieco egzotyczną urodę odziedziczyła po matce. Prawidłowe nazwisko Kai to Humphrey, jednak gdy jej rodzice rozwiedli się, zdecydowała przejąć nazwisko matki. Wikipedia mówi, że jej zainteresowanie aktorstwem wynikło z tego, że jako dziecko było prześladowana, a jedyną drogą ucieczki przed rzeczywistością był teatr. Po raz pierwszy zadebiutowała rolą w serialu Skins, otrzymała ją jako 14-latka. Moim zdaniem to właśnie rola Effy Stonem pozwoliła jej pokazać światu swój talent w pełni. Niedługo po realizacji serialu dostała wiele propozycji ról w filmach, zwłaszcza w roku 2012. Jak wiadomo, jest nie tylko dobrze zapowiadającą się aktorką, ale też i modelką. Wystąpiła w kilku teledyskach, najnowszy z nich to "Candy" Robbiego Williamsa.
Ja miałam przyjemność oglądać ją tylko w złych rolach: jako zbuntowaną Effy w Skinsach i równie zbuntowaną Zoey w "Now is Good". Nie wiem, jak sprawdza się w innych rolach, ale źródła podają też, że zagrała w "Wichrowych Wzgórzach". Mam nadzieję, że uda mi się pooglądać w niedługim czasie i uzupełnić, czy daje radę jako postać romantyczna.
Scodelario była też brana pod uwagę do roli Katniss w ostatnio dość popularnym filmie "Igrzyska Śmierci", jednak ostatecznie wybrana została Jennifer Lawrence. Obydwie widziałam na ekranie w różnych rolach i gdyby ktoś kazał mi wybrać, która sprawdziłaby się lepiej, zrobiłabym wyliczankę i "na kogo padnie, na tego bęc". Jestem zadowolona z Lawrence w "Igrzyskach...", ale niesamowicie ciekawi mnie, jak wypadłaby Kaya. Mam nadzieję, że w przyszłości dostanie jeszcze propozycje do zagrania w podobnym filmie.
Co sprawia, że należy do moich ulubionych aktorek? Po pierwsze - jest piękna, ciężko jest nie lubić pięknych osób. Lubię też bardzo postacie, w które się wciela. Mam też wrażenie, że nawet kiedy gra, zachowuje w postaci cząstkę swojego charakteru, stara się pokazać kogoś więcej niż wykreowaną postać. Uważam ją za jedną z barwniejszych aktorów i życzę jej ogromnej kariery, bo absolutnie na nią zasługuje.
I oczywiście uwielbiam wszystkie gify z serialową Effy w roli głównej, są świetne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz