Na blogu o muzyce, filmie i książkach z zasady rzadko pojawiają się tematy kontrowersyjne. Wiem, że będę stąpać po cienkim lodzie, bo ten post będzie bardzo subiektywny. Postaram się jednak, żebyście nie odebrali tego, jak światków jehowy ze swoimi ulotkami. Nie chcę nikogo na siłę uduchawiać.
Chrześcijański zespół duszpasterstwa. Jeśli oczami wyobraźni zobaczyłeś (/łaś) właśnie kilkadziesiąt babć w identycznych moherowych beretach, odśpiewujących pieśni kościelne przy akompaniamencie lekko przygłuchłego już organisty, to na pewno nie znasz Hillsong United. I proszę, nie zniechęcaj się słowem "chrześcijaństwo", najpierw posłuchaj. Nie gwarantuję, że Ci się spodoba, ale gwarantuje, że znacznie odbiega od tego wyobrażenia.
Historia zespołu, czyli o "dzieciakach z marzeniami"

Kościół Hillsong w Sidney już na pierwszy rzut oka nieco różni się od tych świątyń, jakie znamy. Przekraczając próg wkraczamy do wielkiej auli. Nie bez przyczyny - parafianie w Hillsong są wyjątkowo muzykalni. Gdy tylko Kościół rozpoczął działalność, powstała grupa młodzieżowa. Na początku spotykali się, aby wspólnie dyskutować na tematy stricte religijne. Szybko jednak odkryli, że kilkoro z nich ma niezwykłe umiejętności. Liderem zespołu Darko Culjak - zwykły chłopak o ponadprzeciętnej inteligencji, ogromnym zapale i świetnym głosie. Zresztą lider regularnie się zmienia, dając szanse każdemu, kto w jakiś sposób się wyróżnił. Ale pięknych głosów było coraz więcej, dla każdego musiało znaleźć się miejsce. Grupa podzieliła się więc według wieku: na młodszych i starszych. Obie grupy umawiały się jednak na tzw.
United Nights, utrzymując stały kontakt. Tak powstał Hillsong United - młodzieżowy zespół chrześcijański o dość oryginalnym brzmieniu.
Od tamtej pory zespół wydaje płyty w zawrotnym tempie! Poza tym koncertuje na całym świecie z licznym uznaniem wśród fanów. I chociaż jeszcze nie jest tak znany, jak na to zasługuje, wszystko przed nimi.
Moje TOP 10
Kolejność przypadkowa
3. "You are my all in all"
4. "Aftermath"
5. "Rhythms of Grace"
6. "Go"
7. "Take Heart"
8. "Nova" ♥
9. "A Beautiful Exchange"
10. "Oceans" ♥
Ja dopiero zapoznaję się z twórczością Hillsong United, ale jestem pewna, że jest więcej ciekawych utworów.
Co jest najfajniejsze?
Pomijając tematykę utworów, bo to, że ja cenię ich za to, że nie boją się mówić o swojej wierze (a ostatnio, chociaż tak się mówi o fanatykach religijnych, nie każdy ma tyle odwagi) i że nie zajmują się, tak modnymi ostatnio wśród piosenkarzy, głupimi tematami, nie znaczy, że każdym musi. Natomiast są też zespołem dobrym muzycznie, o własnym stylu i zróżnicowanych głosach. A poza tym, patrząc na nagrania z ich koncertów, mają niesamowity kontakt z publicznością, bo wszystkich tam zebranych łączy przecież jedno.
Uwaga, trochę spraw organizacyjnych. Z powodu wyjazdu przez jakiś czas mogę mieć problem z publikowaniem notek, chociaż postaram się napisać chociaż jedną. W każdym razie po moim powrocie możecie się spodziewać czegoś na temat kultury w Chinach (to właśnie cel mojej wyprawy), więc mam nadzieję, że będzie to jakąś rekompensatą ; ).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz